Strona główna

    Są programy komputerowe którymi właściwie można by mnie określić i według nich mnie rozpoznać - bez nich czuję się przy jakimkolwiek komputerze nieswojo. Pomine tutaj programy zawarte standartowo w systemie Windows jak chociażby najczęściej wykorzystywany przezemnie notatnik(notepad). Poniżej krótka lista.


total commander
    Windows Explorer to podstawowe narzędzie windowsa z którym się nie zaprzyjaĽniłem. Na komputery PC i system Windows przesiadłem się z Amigi i Amiga OS gdzie do obsługi plików też używałem podobnego programu. Z czasem Windows Commander przeobraził się w Total Commandera jak też rozwinał się od czasu kiedy pierwszy raz go użyłem - urósł w potężne narzędzie w dużym stopniu dające sie skonfigurować pod użytkownika. Na dzień dzisiejszy nie potrafię żyć bez multi rename tool wbudowanej obsługi archiwów (w szczególności zip), wbudowanego klienta ftp czy innych dziesiątek udogodnień. Wasz Explorer tego nie potrafi ;)
    Program jest rozwijany przez Christiana Ghislera i jest rozprowadzany na licencji Shareware. Można licencje wykupić też w Polsce, chyba nawet taniej jest w Centrum Rejestracji Oprogramowania. Warto też wspomnieć, że program ma polską "wbudowaną" lokalizację.
Gorąco polecam !

firefox
    Internet Explorer jest darowanym koniem razem z systemem Windows, a jak wiadomo darowanemu koniowi... Jakkolwiek jest lepsza alternatywa, moim zdaniem dużo lepsza - po przyzwyczajeniu się do Firefoxa odczuwam spory dyskomfort jak mam korzystać z IE. Z tego samego powodu zawsze noszę w miarę aktualną instalkę Firefox-a na kluczu usb :D. Zachęcająca też jest jego wysoka popularność która wyniosła go na numer jeden w przeglądarkach które nie są Internet Exploderem.
    Program ma polską lokalizację dostępną wraz z samym programem pod adresem www.firefox.pl i do tego jest w pełni darmowy.

daemon tools
    Po zainstalowaniu tego programu traktuję go prawie jako część systemu. Jest tam sobie jego ikonka w trayu i cierpliwie czeka na zapotrzebowanie. Program służy do montowania obrazów płyt cd/dvd - taki malutki skuteczny emulator napędu cd/dvd. Nie ma właściwie nawet swojego ogromnego interfejsu graficznego obsługa z ikonki obok zegarka poprzez ustawienie kilku prostych opcji czy zamontowania płyty. Wersja instalacyjna ma około megabajta. Program całkowicie darmowy.

media player calssic
   To jest program który polubiłem po wprowadzeniu mega multimedialnego oskórkowanego Windows Media Playera w orginalnym windowsie. MPC odpala się szybko, rozprowadzany jest w pakietach które umożliwiaja odtwarzanie plików real i quiktime - sam w sobie ma wbudowanych kilka kodeków. I tutaj podziękowania dla Gabesta za zrobienie MPC i jego rozwój. Program całkowicie darmowy.

acdsee 2.4
   To jest program rozprowadzany na licencji Shareware. Przegladarka do najpopularniejszych plików graficznych. Wersja 2.4 pochodzi z roku 1998 i pomimo wielu nowszych wersji - bardziej rozbudowanych, z większa liczba opcji i możliwosciami ta wersja najbardziej przypadła mi do gustu bo jest piekielnie szybka, uruchamia się błyskawicznie a mała wersja instalacyjna da się upchać wszędzie.

      Oczywiście to tylko podstawowe oprogramowanie bez którego nie wyobrażam sobie dzisiaj mojego domowego komputera, jednak do podstaw należy dołożyć narzędzia docelowe w których wykonuje się określone zadania. I bez względu na to czy jest to pakiet biurowy czy programy do obróbki obrazów, tworzenia grafiki czy muzyki lub programy edytujące video czy jakiekolwiek inne oprogramowanie zawsze potrzebne są podstawy które czy to do zabawy czy do pracy umożliwią nam dobry "workflow". Często jest tak że, nowsze oprogramowanie lub bardziej rozbudowane gubi po części swoja podstawową właściwość czyli użyteczność. Pomyślcie o tym otwierając najnowszą wersje Worda w celu napisania prostego pisma czy listu do cioci. Jakiś czas temu zastanawiałęm się nad tym co jest takiego w najnowszej wersji Worda czego mi brakowało w wersji z pakietu Office 95. Jak łatwo się domyśleć nie znalazłem ani jednej rzeczy która była by mi niezbędna tak bardzo żeby się aktualizować. Co więcej, zauważyłem program do pisania który właściwie mogby wystarczyć w 100% do pisania listów, pism, notatek a jest to program który jest standartowo w systemie Windows od dawna - Wordpad. Jedną z wad Wordpada jaką zauważyłem jest brak słownika ale jak ktoś nie jest dyslektykiem to nie powinno aż tak przeszkadzać za to druga wada może być już dla większej liczby ludzi wadą poważniejszą czyli oporność programu w obsłudze grafiki co oznacza że cięzko będzie wkleić w dokładnie określone miejsce obrazek na przykład z najnowszą statystyką.
      Z drugiej strony jest kilka powodów dla których tak często wymienia się niektóre rodzaje oprogramowania. Pierwszym i chyba najbardziej sensowym jest to co ja nazywam sumą strachów. Co to jest ? Obawa przed tym ze dostaniemy plik którego nie będziemy w stanie otworzyć bo ktoś ma już nowszą wersję oprogramowania. Drugim sensownym argumentem może być nadzieja na poprawienie denerwujących błędów w programach gdzie zamiast łat pojawia się o numerek wyższa wersja. Trzecim argumentem jest użyteczność nowych opcji programu. Tu jako przykład podam Photoshopa w wersji 5.5 (w chwili gdy to piszę jest już wersja 9 ! nazwana CS2) który dostał genialne w prostocie narzędzie ImageReady które jest wręcz osobnym programem z możliwością pzrenoszenia zawartości pomiędzy PS i IR. To był chyba najbardziej wartościowy udate tego ogromniastego narzędzia jakim jest Photoshop.
      Po co ja właściwie to piszę ? Chcę podzielić się tym co zaobserwowałem w przeciągu minionych 10 lat. To czy mam rację ocenicie sami przedewszystkim w/g własnych potrzeb. Moje zdanie też się zmieniło na przestrzeni minionych 10 lat. 10 lat temu zawsze bezkrytycznie wymieniałem oprogramowanie na nowsze (bo miało nowszy numerek - wiec pewnie lepsze), teraz znając swoje potrzeby robię to jak znajdę dobry powód w nowej wersji żeby dokonać zmiany.

Pozdrawiam wszystkich co domęczyli aż do tego miejsca ;)
Rafael    
line © 1998-2014 Rafael Budnik. All rights reserved. Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS! Lature